Chodzenie tyłem
Spis treści
Chodzić tyłem…
Wierzenie i przesądy, przekazywane nam od pokoleń często bywają zaskakujące, a nawet całkiem zabawne. Niektóre z nich mimo wszystko powodują, że zaczynamy się zastanawiać, dlaczego taka, a nie inna czynność miałaby nam zaszkodzić? Tak właśnie może być, w przypadku wierzeń, dotyczących tego, iż nie należy chodzić do tyłu. To naturalne, że z reguły tego nie robimy, gdyż takie zachowanie w ogóle pozbawione jest sensu, a jednak ludzie wierzyli kiedyś, że chodzenie w tył przyniesie pecha. Skąd taki pomysł? Czy rzeczywiście jest to niezdrowe i niebezpieczne?
Geneza przesądów o chodzeniu do tyłu.

Po co ktokolwiek miałby chodzić do tyłu, gdy wystarczy po prostu zawrócić? Całkiem możliwe, że żyjący dawniej ludzie zwykli tak mawiać szczególnie małym dzieciom, które to próbowały często robić wiele rzeczy na przekór regułom. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że malucha, które chodzi do tyłu może szybko spotkać bolesny upadek lub zderzenie z meblami, czy innymi przedmiotami. Taka przestroga, mogła więc być dla niego wystarczającym powodem do tego, aby jednak nie ryzykować i znaleźć sobie inną zabawę. W Portugalii mówi się także, że kiedy poruszamy się, zwróceni plecami w kierunku pokonywanej drogi, to wówczas diabeł nas obserwuje.
Co przyniesie nam chodzenie do tyłu?
Dlaczego chodzenie do tyłu przynosi pecha?
- Nie widzimy wówczas dokąd zmierzamy, tak więc możemy zejść na zła drogę.
- Możemy się przewrócić lub uderzyć.
- Chodzeniem do tyłu kusimy diabła, który może poprowadzić nas tam, gdzie tylko on zechce.
Kiedy ktoś decyduje się na to, aby poruszać się do tyłu, to utrudnia sobie drogę i wytęża wszystkie zmysły, nad jakimi, w normalnych warunkach wcale nie musi się zastanawiać. Jest to trudna sztuka, tak więc angażuje mózg i zachęca do wytężonej pracy. Takie zachowanie, zamiast pecha, może także przynieść więc pewne korzyści dla naszego organizmu. W niektórych miejscach, chód do tyłu staje się elementem różnego rodzaju treningów.
Czy rzeczywiście nie wolno chodzić do tyłu?
Chodzenie do tyłu raczej nie sprawi, że wpadniemy w ramiona diabła, ale może się okazać, że zderzymy się ze ścianą. Oczy bowiem, jak wiadomo mamy z przodu. Jeżeli więc nie ma takiej potrzeby, to zdecydowanie bezpieczniej jest chodzić tak, jak natura przykazała. Istnieją jednak pewne sytuacje, w których poruszanie się w odwrotną stronę będzie dla nas całkiem dobre. Specjale treningi, w bezpiecznych warunkach jak najbardziej mogą wyjść nam na zdrowie. Zadziałają pozytywnie na układ nerwowy, a także zmotywują organizm do pracy. Niektóre badania mówią wręcz o tym, że chodząc do tyłu ćwiczymy naszą pamięć, a przy tym jednocześnie wzmacniamy mięśnie i trenujemy utrzymywanie równowagi. Jak więc się okazuje, wcale nie jest to taki zły pomysł. Nie ma jednak sensu robić tego na ulicy, czy w domu, gdzie możemy wpaść na meble, zrzucić coś z szafki, czy zrobić sobie lub komuś innemu krzywdę. Kiedy kompletnie bez powodu będziemy spacerować w tył, wówczas zdecydowanie zaistnieje bardzo duża szansa, że przywołamy pecha i to nie będzie miało nic wspólnego z diabłem.
Opinie o mojej pracy
Kliknij, aby zobaczyć wszystkie OPINIE.

O autorce
Otylia Wrzos jest doświadczoną kobietą, wróżką, numerologiem oraz autorką jednego z największych w Polsce blogów o tarocie. Posiada ponad 25 lat doświadczenia w zawodzie wróżki. Jest ekspertem jeśli chodzi o rozkłady kart tarota uzupełnianego numerologią. Jej klienci od lat obdarzają ją olbrzymim zaufaniem ze względu na wysokie kompetencje i nienaganne podejście do klienta. Oprócz wiedzy eksperckiej z tarota i numerologii, Otylia ceniona jest za swoją szczerość w rozkładach. Dla wielu jest autorytetem jeśli chodzi o wiedzę i doświadczenie we wróżeniu z kart tarota. Kilkanaście tysięcy wykonanych wróżb, szerokie grono stałych klientów, obszerny blog internetowy. Wystarczy spojrzeć na opinie o jej pracy.
Przeczytaj więcej o autorce: Otylia Wrzos oraz o jej wróżbach tutaj: moje wróżby.













